Polish English German

Chcemy, czy nie, obecność kosmetyków w aptekach stała się faktem, a kosmetologia jest przedmiotem wykładanym na wydziale farmacji. Artykuły kosmetyczne swoją postać i recepturę mają bardzo często zbliżoną do postaci leków.

Ostatnią "Biblioteczkę Farmaceuty" poświęciliśmy omówieniu "Receptury kosmetycznej" prof. Ryszarda Glinki, a dzisiaj przedstawiamy następną publikację z tej dziedziny. Tym razem jest to "Zarys chemii kosmetycznej" dr Wiesława Malinki. Wprawdzie chronologia prezentacji książek powinna być odwrotna, ale opisujemy je w takiej kolejności, w jakiej się ukazały. W osiemnastu rozdziałach dr Malinka zawarł podstawy, by nie powiedzieć kanon wiedzy, o budowie substancji wykorzystywanych do produkcji kosmetyków. I przyznam, że jest to wiedza bardzo ciekawa. Bo oto okazuje się, że pochodne kwasu 4 aminobenzoesowego służą nie tylko do produkcji leków, ale również filtrów przeciwsłonecznych. Takich wiadomości jest tutaj więcej i szczerze powiem, że sprawiają, iż ta książka ma jeszcze jeden walor: dzięki pokazaniu do czego można zastosować złożone związki można polubić chemię, która na wydziale farmacji występuje w bardzo licznych, skomplikowanych odmianach i często bywa zmorą studentów. A tak węglowodory terpenowe okazują się półproduktami do wytwarzania związków zapachowych, na przykład o zapachu mięty. Opisano tutaj witaminy, liposomy, mydła, detergenty, emulgatory, woski, środki natłuszczające i nawilżające, pektyny, śluzy, środki rozjaśniające skórę, sole kąpielowe, preparaty stosowane w higienie jamy ustnej i zębów, a osobne rozdziały poświęcono nawet... ondulacji i farbowaniu włosów! Jak pisze sam autor, jego intencją było przybliżenie aptekarzom i farmaceutom zatrudnionym w hurtowniach farmaceutycznych podstawowych zagadnień z chemii kosmetycznej. Dlatego szczególny nacisk położono na scharakteryzowanie właściwości chemiczno-kosmetycznych składników czynnych biologicznie oraz substancji pomocniczych, głównie z grupy artykułów o zastosowaniu pielęgnacyjno-zachowawczym. Pominięto natomiast bioskładniki kosmetyczne, takie jak wyciągi embrionalne, hormony, komórki z hodowli tkankowych, płyn owodniowy, biostymulatory, aktywatory syntezy włókien kolagenowych itp. - bo te składniki, ze względu na specyficzny profil ich aktywności biologicznej, mieszczą się raczej w obszarze zainteresowań kosmetyki lekarskiej. Wszystkie omawiane składniki sklasyfikowano na podstawie podziału kosmetyczno-chemicznego, przy czym klasyfikację chemiczną związków, opartą na grupach funkcyjnych lub układach chemicznych obecnych w strukturze połączeń, zastosowano w obrębie poszczególnych rozdziałów i podrozdziałów. Ze względu na złożoność nazw chemicznych większość omawianych składników artykułów kosmetycznych występuje pod bardziej praktycznymi nazwami handlowymi. Wszystko opatrzono wykazem literatury, indeksem substancji i preparatów, niezbędnymi wykresami i tabelami. A całość w sztywnej oprawie i za bardzo przystępną cenę. Polecam!

Wiesław Malinka "Zarys chemii kosmetycznej", Volumed, Wrocław 2003

mgr. farm. Tomasz Wypych Magazyn "Bez recepty"

Data dodania: 
09/09/2015